Marcel Braumann

W wyjaśnieniu powodów grożącego przeniesienia wotrowskiego proboszcza ks. Tomasza Dawidowskiego do niemieckiej parafii ponownie w pełni wyszedł na jaw brak wrażliwości kierownictwa Diecezji Drezdeńsko – Miśnieńskiej na narodowe i religijne potrzeby Serbołużyczan. O historycznych krzywdach wyrządzonych przez władze niemieckiego kościoła katolickiego serbołużyckim wiernym każdy może przeczytać na wielu stronach książki Měrćina Wałdy "Wie man seine Sprache hassen lent". Nadszedł najwyższy czas, aby pod hasłem „Niech proboszcz ks. Dawidowski pozostanie wśród Serbołużyczan!” dotychczasowe kościelne struktury i problemy bardziej na nogi postawić.

Serbołużyczanie są Słowianami, a nie, jak najwyraźniej myśli biskup Reinelt, łużyckojęzycznymi Niemcami o pewnych osobliwych obyczajach. Dlatego niemieckie biskupstwo nie jest dla Serbołużyczan duchową ojczyzną.

Sensownym byłoby powołanie dla katolickich Serbołużyczan osobnej diecezji. Jednak biorąc pod uwagę, stanowiącą pomost do narodów słowiańskich serbołużycką samoświadomość oraz mając na względzie potrzebę wprowadzenia nowej, bardziej Serbołużyczanom sprzyjającej struktury kościelno – prawnej, sensowne byłoby również przyłączenie do Diecezji Legnickiej serbołużyckich parafii katolickich Wotrow, Njebjelčicy, Chrósćicy, Ralbicy, Baćoń, Radwor, Kulow (należącej do Diecezji Zgorzeleckiej), a także Budziszyn oraz oczywiście sanktuarium pielgrzymkowego w Róžancie. Serbołużyccy wierzący tak czy owak mają w końcu wiele kontaktów z polskimi katolikami (patrz przykład dr Pětra Brězana) a nie z konkretnymi miejscami, jak choćby cudownym sanktuarium w Częstochowie. Formy pobożności kultywowane w serbołużyckiej części Łużyc obiektywnie rzecz biorąc bliższe są polskiemu niż niemieckiemu życiu kościelnemu.

Mogąca wchodzić w grę sąsiednia Diecezja Legnicka liczyła dotychczas 239 parafii, 369 księży diecezjalnych i 82 zakonników. Zyskalibyśmy stałą wymianę duchownych – polskich na Łużyce i serbołużyckich do Polski. Można przy tym nawiązać do znajomości językowych (patrz na przykład ks. proboszcza Nawki) serbołużyckich duchownych. Byłoby to dobre dla słowiańskiego ducha katolickich Serbołużyczan, a jest wiadomym, że polscy duchowni chętnie w Niemczech podejmują się posługi. Polski kościół o swój serbołużycki przyczółek w Niemczech z pewnością dobrze by się starał, a nasza polsko – serbołużycka diecezja byłaby najlepszym przykładem burzenia granic w zjednoczonej Europie.

1999-2018 © Stowarzyszenie Polsko-Serbołużyckie PROLUSATIA
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος